Felietony i Porady

Agnieszka Janas Agnieszka Janas Czyja pszczoła Gucci czy marki Joanna Kruczek Bag Culture?

Czyja pszczoła Gucci czy marki Joanna Kruczek Bag Culture?

 

 

„Kopiowanie najlepszych jest codzienną praktyką” - gdyby to nie była wypowiedź z oficjalnego profilu firmy Hego’s Milano napisana po polsku uznałabym ją za: nieporozumienie, błąd w tłumaczeniu, fake news. Niestety otrzymałam ją jako odpowiedź na pytanie o granice inspiracji torebki Joanny Kruczek, która łudząco przypomina powszechnie znany projekt Gucci. Jej zdjęcie (torebki nie projektantki) zapraszało na event Hego’s w Galerii Krakowskiej.

 

Wszystko zaczęło się od wpisu Doroty Wróblewskiej, która na Face Booku na profilu swojego nowego projektu „Drzwi do stylu” pokazała zdjęcie torebki „projektu” Joanny Kruczek i oryginału Broadway Pearly Bee Shoulder Bag marki Gucci. Na pierwszy rzut oka torebki wyglądają identyczne. Zapowiedziała więc, że będzie walczył z tak rozumianą „modą”. Zadała też pytanie o granice inspiracji. I w odpowiedzi …. Została zablokowana przez FB, zapewne na wniosek projektantki Kruczek!

 

Było to tak absurdalne i szyte grubymi nićmi, że śledztwa w tej sprawie rozpoczęli Tobiasz Kujawa oraz ja. Wiedziona instynktem dziennikarskim zadałam pytanie marce Hego’s Milano. Odpowiedź jaką otrzymałam rozpoczyna ten felieton.

To nie koniec. Firma bowiem postanowiła się „bronić” dodając : „Oczywiście jesteśmy świadomi, że jest wzorowana na torebce Gucci (…).Torebka posiada niezbędnych 12 różnic z oryginałem, które sprawiają, że mogła zostać dopuszczona do sprzedaży”.

 

Jednocześnie przedstawiciel marki ostrzegł mnie i Dorotę Wróblewską (za moim pośrednictwem), że wprawdzie wierzy w nasze dobre intencje, ale jednocześnie ma nadzieję, że nie będzie musiał podejmować przeciwko nam kroków prawnych, tak jak uczyniła to już Joanna Kruczek. Cóż. Nie wiem wprawdzie przeciwko komu wystąpiła „autorka” torebki z pszczołą, ale nie boję się!

 

 

Mało?! Michał Zaczyński zauważył na stronie marki Joanna Kruczek Bag Culture, że jeden z modeli jej torebek nazywa się „Forget-me-not”!

Cóż w tym dziwnego? Otóż jest to nazwa zastrzeżona przez – Dorotę Wróblewską jako jej marka! Dodatkowo jest ona uznaną na świecie i w Polsce kolekcjonerką zabytkowych torebek oraz autorką książek na ten temat.

Przypadek? Każdy oceni sam.

Po opublikowaniu przez Michała Zaczyńskiego tej rewelacji nazwa torebek została zmieniona na „Forget-or-not”!

 

Co ciekawe Joanna Kruczek, która skorzystała z pomysłu światowej marki oraz (wiele na to wskazuje) skojarzeń z pasją i wiedzą Wróblewskiej, doskonale dba o swoje interesy. Na swojej stronie informuje, że wzory dwóch modeli jej torebek zostały zastrzeżone w urzędzie patentowym i są one chronione. Ot wygląda to na klasyczny przykład mentalność Kalego.

 

Agnieszka L. Janas

0
zdjęć
w galerii

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !