sophisti.pl
Stylowe życie może być piękne
Felietony i Porady

Bokka - zagadka niewidzialnego zespołu

Dodano 27 grudnia 2013 2013 09:12, przez Katarzyna Frąckowiak
Bokka - zagadka niewidzialnego zespołu

Zespół `Bokka` poznałam zupełnie przez przypadek. Często zaglądam na profil Dawida Podsiadło na Facebook'u, bo wiem, że wstawia tam ciekawe piosenki. Tak właśnie znalazłam Bokkę. Kiedy pierwszy raz przesłuchałam piosenkę "Town of Strangers" byłam pewna, że zespół jest z Islandii, może Skandynawii. Ich dźwięki kojarzą mi się z Sigur Ros czy Mum. Nigdy nie podejrzewałam, że są z Polski. Zaczęłam szukać informacji i w końcu znalazłam profil zespołu na Facebook'u. Przeżyłam szok. Okazało się, że muzycy naprawdę są Polakami. Zawsze podchodzę sceptycznie do polskich zespołów, a tu taka miła niespodzianka. Nie dość, że dźwięki są magiczne, to jeszcze pierwsze ich video ma swój niepowtarzalny klimat. Tak bardzo zakochałam się w piosence "Town of Strangers", że słuchałam ją codziennie w kółko. Nie znudziła mi się ani trochę. Z niecierpliwością oczekiwałam debiutanckiej płyty. Ciekawość nie dawała mi spokoju. Chciałam więcej. Chciałam nowych piosenek.  W końcu członkowie `Bokka` ogłosili na swoim Facebook'u datę wydania płyty. Od razu zaznaczyłam ją w kalendarzu na czerwono. Kiedy nadszedł wyczekiwany dzień poszłam do lokalnego empiku. Szukałam, przeszukiwałam. Niestety Bokki ani śladu. Podeszłam do informacji. Pan od razu wiedział o co chodzi. Kolejne zdziwienie, że ktoś w moim mieście słucha takiej muzyki. Okazało się, że płyty nie było, nie ma i nie będzie. Jedynie co mogę zrobić, to ją zamówić. Nie myśląc długo zdecydowałam się na to. Kosztem niecierpliwego oczekiwania przez kilka dni. Tego samego dnia, parę godzin później traf chciał, że zajrzałam do Media Marktu, gdzie oczywiście Bokka leżała na półce. Byłam na siebie zła. Po kilku dniach czekania, w końcu świeża płyta znalazła się w moich rękach. Wróciłam do domu i pierwsze co zrobiłam, to przesłuchałam ją. Nie zawiodłam się ani trochę. Piosenki są jeszcze lepsze niż w mojej wyobraźni. Wszystkie dźwięki są magiczne, mistyczne wręcz jak z horroru, ale pozytywnego. Tego wszystkiego dopełnia elektryzujący głos, jak z bajki. Kładę się na łóżku, zamykam oczy, włączam Bokkę…

 Moja wyobraźnia i niesamowite dźwięki przenoszą mnie do lasu, gdzie zagubiona czegoś szukam. Czego? Być może muzyków, którzy tworzą to dzieło, a nigdy się nie pokazują. Kto śpiewa? Kobieta, mężczyzna? Tego nie wiem. Wyobrażam sobie tą postać jako jakiś nieziemski stwór, piękną kreaturę, która swoim głosem wycisza, pozwala poczuć się wolnym. Wracając do rzeczywistości, najbardziej zaskakujące jest to, że muzycy ani razu nie ukazali swoich twarzy. Mają za sobą jeden występ na rozdaniu `Nocnych Marków’. Niestety, tajemnica została tajemnicą. A może to właśnie też ma jakiś urok? Nie wiemy kto jest w zespole. Skąd pochodzi. Może idąc dziś ulicą minęłam kogoś z magicznego świata Bokki nawet o tym nie wiedząc.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=aflmCuUfq-I

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !